niedziela, 22 lipca 2012

Mini-zoo

Piękna, słoneczna niedziela nastraja do spacerów, w związku z czym wybraliśmy się do malowniczego parku "Leśna", położonego w nieco zapomnianej dzielnicy Sosnowca, Kazimierzu Górniczym. Park “Leśna” to jednocześnie oaza spokoju pośród betonowej dżungli Sosnowca, i relikt poprzedniej epoki, nieco zapomniany. Warto jednak odwiedzić to miejsce. Choćby po to, by poczuć jego specyficzny klimat i pogłaskać sympatycznego osła :-) 
Wyprawa należała do średnio udanych z racji tego, że dziecię z uporem maniaka pchało swe malutkie rączki w paszczę każdego napotkanego zwierzaka, i wielką histerią kończyło się każde upomnienie, że tak nie wolno. WIELKA HISTERIA towarzyszyła nam na każdym kroku, bo Oliwia to przecie wielka indywidualistka i nie uznaje żadnych zakazów...Trzeba będzie wytępić to ustrojstwo z naszego dziecka, bo matka nabawi się jakiej choroby psychicznej....hmmm może egzorcyzmy pomogą??? Mało tego - wiatrak się nie kręci to przeca trza płakać, bańki nie lecą - a co tam, popłaczę sobie...

Wniosek z tego jeden: żadnego "prawdziwego" ZOO w tym roku, przyszły również stoi pod znakiem zapytania. Koniec i kropka. 






Hmm tak się fajnie złożyło, że wizyta w mini-zoo wypadła prawie równo rok po tej zeszłorocznej - małe porównanie ;-)

A tak w ogóle, to mieliśmy dziś okazję przetestować nowo zakupiony wózek dla Oliwii - poprzedni, mówiąc krótko, rozleciał się :-) Ale to szajsito było - teraz jest porządna bryka...oby dobrze służyła - bo trzeciego już nie kupimy, no way!

A poniżej Oliwia i jej pisiu pisiu - rozczuliła matkę tymi gołymi nóziami...



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz