czwartek, 1 listopada 2012

Dziewczynka

W rozwoju dziecka, nadchodzi w pewnym momencie taki czas, kiedy ze słodkiego niemowlaka staje się dziewczynką/chłopcem. Od pewnego czasu obserwujemy ten waśnie etap u Oliwii. Z każdym dniem "dorośleje", zatraca cechy niemowlęce, stając się dziewczynką - czerpiącą wzorce od osób z najbliższego jej otoczenia. Z każdym dniem nabywa coraz to nowe umiejętności, słowa - jest to fascynujące przeżycie z punktu widzenia matki - na moich oczach Oliwia przechodzi niesamowitą wręcz przemianę.

A wszystko zaczęło się od odpustowych "badziewi" - jak ja to mówię. Oliwka stała się wtedy szczęśliwą posiadaczką swojego własnego, osobistego pierścionka i bransoletki - żeby w końcu przestała podkradać mamine ;-)



Lawina ruszyła, dzieciątko zaczęło nabywać nowe umiejętności. Ślicznie się z nami komunikuje, rozmawia przez telefon, i to pomimo ubogiego słownictwa. Ale i ono się rozwija - od niedawna mamy w repertuarze słówka takie jak auto, śnieg, Bari (imię psiaka). Za pomocą stetoskopu Oliwka wsłuchuje się w bicie serca - swojego i mamusiowego. Myje lalce ząbki. Wyciera kurze ściereczką, myje wszystko co uważa za brudne - swoje zabawki a nawet Bariego ;-). A dziś niesamowicie mnie zaskoczyła. Bawiąc się parę dni temu klockami Lego Duplo odtwarzałam jej scenkę, w której zajączek je marchewkę, a następnie wchodzi po schodkach do swojego domku, żeby iść spać. Dziś po tych paru dniach bawiłyśmy się klockami, i jakie było moje zdziwienie gdy Oliwia zaczęła robić to samo co ja - parę dni temu. Jej zabawy nie są już chaotycznie, a uporządkowane, wie co ma robić z zabawkami. Mając do dyspozycji króliki, jedzonko i domek doskonale zdaje sobie sprawę co do czego służy i jak się tym bawić. Buduje z klocków prawdziwe dzieła sztuki - okiem matki patrząc, oczywiście :-) Ech, za szybko mi to dziecko rośnie...za 2 miesiące stukną już dwa latka...















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz