Pierwsze koty za płoty - jak to mówią. Niestety modelka nie chciała dziś absolutnie współpracować, wolała tańczyć, więc i materiału nie za wiele...Wygląda na to, że w przyszłości wcale nie będzie lepiej...
A co tam u nas ciekawego? Mamy w domu ostatnio marudę. Maruda nie chce spać w nocy, budzi się co chwilę z płaczem. Popłakuje za dnia i sama nie wie czego chce. Podejrzewam, że to wina wyrzynających się w ilości hurtowej trójek...Dziś w nocy, w akcie desperacji, Oliwia wylądowała u nas w łóżku. I o ile ona noc przespała w miarę ładnie, o tyle my nie bardzo. Kto by pomyślał, że małe dziecko tak bardzo się w nocy rozpycha :-)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz